sobota, 9 stycznia 2010

"Życie jej było poematem czystości, miłości i ofiary wobec matki".

Laura Vicuña urodziła się 5 kwietnia 1891 r. w stolicy Chile - Santiago. 24 maja, w święto Maryi Wspomożycielki Wiernych przyjęła chrzest. 
Jej ojciec Józef Dominik Vicuña był zawodowym oficerem, a matka Mercedes Pino była krawcową. Z przyczyn politycznych cała rodzina musiała opuścić stolicę. Zamieszkali w Temuco na pograniczu Argentyny. Tam urodziła się druga córeczka. Po jego śmierci, wdową poszukującą pracy zainteresował się Manuel Mora, właściciel dużej hacjendy. Zaproponował jej opiekę i wsparcie finansowe w zamian za zamieszkanie z nim. Mercedes się zgodziła. Chociaż sama nie żyła zgodnie z nauką Kościoła (żyła bez związku małżeńskiego), to jednak dbała o religijne wychowanie córek. Za radą salezjanina w 1901 roku wysłała obydwie dziewczynki do kolegium salezjanek w Junin de los Andes, w Patagonii. Tam Laura przygotowała się do przyjęcia Pierwszej Komunii św. Tam też zapałała gorącą miłością do Chrystusa i postanowiła poświęcić Mu swoje życie.  
8 grudnia 1901 roku została przyjęta do Stowarzyszenia Córek Maryi. Po otrzymaniu w 1902 roku sakramentu bierzmowania Laura prosiła o przyjęcie do postulatu sióstr salezjanek. Siostry jednak jej nie przyjęły ze względu na młody wiek i niesakramentalny związek matki. Wówczas za zgodą spowiednika ks. Crestanello, złożyła prywatne śluby czystości, ubóstwa  i posłuszeństwa. 
Największym zmartwieniem Laury było grzeszne życie jej matki. Dlatego pewnego dnia usłyszawszy w Ewangelii słowa, że prawdziwa miłość prowadzi do oddania życia za ukochaną osobę – ofiarowała swoje życie za nawrócenie matki. 
Gdy przyjechała do domu na wakacje, stała się przedmiotem pożądania Manuela Moro, z którym żyła jej matka. Ponieważ nie chciała mu ulec została przez niego brutalnie pobita i musiała ratować się ucieczką do internatu sióstr. Laura stanowiła wzór posłuszeństwa, pokory i modlitwy. Zawsze była gotowa współczuć, pomagać i przebaczać. Podejmowała różne umartwienia i spędzała długie godziny przed Najświętszym Sakramentem. Jej ofiara płynąca z głębi serca została przez Boga przyjęta. 
Zdrowie Laury zaczęło się pogarszać w tajemniczy i niewyjaśniony sposób. Osłabła tak bardzo, że musiała być zwolniona z niektórych zajęć. Pojawiła się też konieczność dłuższego odpoczynku i lepszego odżywiania. Jednak żadne zabiegi ani lekarstwa nie pomagały. Siły opuszczały ją z dnia na dzień. Wszelkie cierpienia znosiła w wielkiej cierpliwości. Dopiero kilka godzin przed śmiercią wyjawiła matce swój sekret. Mercedes Pino przerażona ogromem ofiary swej córki przyrzekła, że zmieni swe życie i dotrzymała słowa. 22 stycznia 1904 roku Laura mając zaledwie 13 lat odeszła do Pana.
Młodą dziewczynę ogłosił błogosławioną Jan Paweł II dnia 3 września 1988 roku podczas uroczystej Mszy św. na zakończenie obchodów setnej rocznicy śmierci założyciela salezjanów księdza Jana Bosko. 

źródło: zasoby internetu

2 komentarze:

  1. to patronka mojego postulatu- każda z kandydatek wybiera sobie swojego patrona:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne świadectwo powołania i miłości do Pana

    OdpowiedzUsuń